Czego spodziewać się przed startem? Podekscytowania. Zapracowałaś i zapracowałeś na to uczucie. Zamień słowo „stres” na „podekscytowanie”. W myślach, na kartce, zmień interpretację tego uczucia przed startem. To pobudzenie przed startem to coś dobrego i jest to nieodłączny element startu na zawodach i sygnał, że ciało szykuje się do wyzwania. 

Doceń te uczucia. Pomyśl tylko, że bez tego starty na zawodach byłyby tylko kolejnym treningiem, a ściganie się na zawodach to przecież nagroda za całą pracę jaką wykonałeś. To, co potocznie nazywamy stresem przed startem, to nic innego jak fizjologiczna reakcja twojego ciała na wymagające sytuacje. Wyzwanie, to z definicji zadanie, które może być nowe, albo wymagać od nas działania, które zdaje się wybiegać ponad nasze aktualne umiejętności i kompetencje. Dlatego prowadzenie dziennika treningowego pozwala ci na co dzień śledzić progres umiejętności i efekty swojej pracy. A teraz przypomnij sobie, jakie to uczucie pobić swój rekord życiowy? Zaskoczenie? Gdybyś nie czuł tego podekscytowania przed samym startem, pozbawiłbyś się również tego uczucia satysfakcji, radości i zaskoczenia po udanym wyścigu. 

Samo wyzwanie i towarzyszące mu podekscytowanie nie są niczym złym, dopóki my sami nie zaczniemy interpretować sytuacji i towarzyszącej jej symptomów w ciele jako coś złego. To znaczy, że jeśli zaczniesz obawiać się tych naturalnie występujących sygnałów napięcia, lekkiego ścisku w brzuchu, czy przyspieszonego bicia serca i pozwolisz myślom powędrować do tych niepewnych sytuacji w przyszłości, zapoczątkujesz panikę. Panika, niepewność i lęk przed tym co dopiero będzie, połączone z negatywnymi oczekiwaniami wobec własnych rezultatów i wyników, zapoczątkowuje nadmierną reakcję stresową i napięcie, która zaburza swobodę ruchów i koncentrację na zadaniu. Podkreślam, to się dzieje dopiero wtedy, kiedy zaczniesz postrzegać to co się dzieje jako coś złego. A przecież, nic złego się nie dzieje?!

I tak, w kontekście startu na zawodach, wyzwaniem może być pokonanie jakiegoś dystansu w określony sposób i wysiłek z tym związany. Masz do przepłynięcia wyścig i tuż przed startem następuje mobilizacja całego organizmu, rośnie pobudzenie, serce szybciej bije i pompuje krew z tlenem do każdej komórki twojego ciała, wyostrzają się zmysły, jest ci ciepło, czujesz lekki ścisk w żołądku, nosi cię. To świetnie! To wszystko sygnał gotowości do startu i ataku, bo to instynkt walki i/lub ucieczki. Wystarczy, że zaakceptujesz to uczucie i skierujesz uwagę na kolejne etapy wyścigu, elementy i zadania do wykonania, czyli wszystko to co jest zależne od ciebie i przyczynia się do uzyskania najlepszego wyniku, na jaki cię aktualnie stać. Jaki będzie wynik? Dowiesz się dopiero, kiedy dotkniesz ściany, więc póki co, oczekując na swój wyścig, zostaw wynik i skieruj całą swoją uwagę na to, co masz teraz zrobić. 

Koncentrowanie się na medalach, finałach, czasach, rekordach i wygrywaniu z największymi oponentami przychodzi łatwo i naturalnie, ale w chwili startu, jeśli nie masz planu działania na swój wyścig, zabraknie ci poczucia kontroli nad sytuacją, a przez to zapoczątkujesz panikę i lęk przed tym co będzie. Co będzie? Tego nie wiesz, ale jeśli wiesz co masz zrobić krok po kroku, to dajesz swojemu ciału szansę wykorzystać wszystko to, co wypracowałeś na treningu. Czy jest inna droga, aby sprawdzić swój potencjał? Nie. Działaj więc, tu i teraz realizując swój doskonały plan. 

Pokaż mi swój dzienniczek treningowy, a powiem ci jak bardzo potwór zwany stresem przedstartowym dokucza ci przed zawodami. Dlaczego? Bo stres przedstartowy, ten nad wyraz silny i ograniczający, to efekt nieodpowiednich nawyków myślowych, negatywnych oczekiwań i skupianiu uwagi na innych zawodnikach. Jeśli nie trenujesz swojej koncentracji na co dzień, nie zapisujesz codziennych sukcesów treningowych i nie poprawiasz detali z zakresu umiejętności technicznych, fizycznych, taktycznych i mentalnych, to nie możesz oczekiwać pewności, kontroli i opanowania na starcie, bo automatycznie będziesz skupiać się na puntach poza twoją kontrolą i niepewnych sytuacjach w przyszłości. 

Szukasz sposobu na opanowanie emocji na starcie? Zacznij to trenować to na co dzień ze swoim dziennikiem treningowym STREAMBOOK

Dlaczego warto zaprzyjaźnić się z tym uczuciem przed startem?

Zaakceptuj. Kontroluj. Działaj. 

Joanna Budzis