Jesteś w tej podróży już 15 lat, ze mną stojącą obok, przy niecce basenu.  Sprawiłaś, że mogłam się śmiać, płakać, tracić głoś i zakochać się w czymś, o czym kiedyś nic nie wiedziałam. Dzięki tobie jestem ‘pływacką mamą’. Kiedy opuszczaliśmy mistrzostwa konferencji po tym jak chora wycofałaś się z ostatniego dnia, zorientowałam się, że nigdy ci nie podziękowałam. Nie podziękowałam ci za to, że nauczyłaś mnie odporności na trudy, charakteru, wygrywania z klasą i przegrywania z godnością. Ta lekcja nadaje się na książkę, którą kiedyś może napiszę, ale póki co przedstawię kilka najważniejszych punktów.

1.Pokazałaś mi jak być wojownikiem w walce z przeciwnościami, które czasem napotykają nas w życiu. Radziłaś sobie z ciągłymi chorobami, kontuzjami, dramatami w drużynie i wieloma innymi trudnościami. Pomimo tego nigdy się nie poddałaś, przekuwając przeciwności w nowe możliwości. Cóż za wspaniały sposób na życie.

2.Uśmiech pozwala nam przebrnąć przez wszystko. Nauczyłaś mnie tego. Nawet kiedy wydaje ci się, że nie możesz iść do przodu, ty wręcz przedzierasz się naprzód. Kiedy twoje ciało jest wycieńczone, używasz swojego serca dokładnie tak jak pokazałaś w ten weekend. Twoje serce napędza cię pomimo wszystko, nawet przez 200 motylem podczas gorączki. Twoja chęć walki i wiara są zaraźliwe.

3.Dzięki tobie wiem, że życie toczy się wokół pasji, niezależnie od tego kim jesteś. Nie mogę się doczekać, kiedy zaczniesz stawiać kolejne kroki w swojej karierze a potem zakładając rodzinę. Obserwowałam cię, kiedy w pełni doceniałaś życiowe lekcje dostarczane przez pływanie w trakcie całej tej przygody. Prawdopodobnie nauczyłam się wtedy o kilku rzeczach, które liczą się najbardziej.

4.Dzięki tobie wiem, że bycie silnym jest piękne. Dbasz o swoje ciało i karmisz swoją duszę. Ja chciałabym bardziej o to zadbać. Przypominasz mi jednak, że nigdy nie jest za późno. Noś te szerokie ramiona z dumą, pracowałaś na nie ciężko przez prawie całe swoje życie.

5.Poprzez twoje trenowanie, przedstawiłaś mnie całej masie wspaniałych ludzi, którzy stali się moimi przyjaciółmi. Pływanie tworzy prawdziwą społeczność i rodzinę w naszym pędzącym świecie. Poznałam ludzi, do których mogę zwrócić się o pomoc lub poradę. Oni również są tam dla ciebie, na wypadek gdyby świat się walił. Wszystkie wyjazdy na zawody, wakacyjne pływanie, a teraz NCAA (Mistrzostwa Ligi Akademickiej) nauczyły mnie, że to co liczy się najbardziej, to właśnie ludzie, którzy są na twojej drodze.

6.Ale najważniejsze, moja pływaczko, jest to, że pokazałaś mi jak kochać całym sercem, codziennie dawać z siebie wszystko i czerpać radość z przelotnych chwil. Jak często, kiedy się starzejemy to osiadamy,poddajemy się albo pozwalamy innym wysysać z nas radość i możliwość przeżywania chwil? Pokazałaś mi jak ważne są właśnie chwile.

 

Dziękuję ci moja słodka pływaczko.

Donna Hale jest ‘pływacką mamą’ od 15 lat, jej córka jest na drugim roku studiów.

 

Oryginalny tekst: „Swim mom musings: dear swimmer girl”,  www.swimswam.com

Foto: MadisonShaneWinstead